Dzień 469 – pierwsze walki:)
Dziś po długiej przerwie miałem lekcyjkę z trenerem i pierwsze walki!
Było super!
Dzień 456 – Wola Walki!
Felieton, który pojawił się we wczorajszych Faktach wrocławskich.
Źródło:
http://www.tvp.pl/wroclaw/informacyjne/fakty-/wideo/30082012-g2145/8401176
Dzień 443 – Aktywność kontra choroby….
Cytuję : …Oczywiście sport nie powinien zastępować leczenia lecz może je niezwykle intensywnie wspierać.
Tak więc bądźmy aktywni i po prostu ucieknijmy od choroby…
Od kiedy tylko byłem w stanie to zacząłem rehabilitować się poprzez sport i uważam, że są z tego same korzyści.
Niestety wielu jeszcze twierdzi, że chorzy powinni prowadzić absolutnie spokojny i oszczędzający tryb życia.
Tymczasem aktywność fizyczna nawet umiarkowana jest bardzo wskazana:)
Dzień 418 – powoli do przodu…
Dzień 414 – uff…
Jest poprawa noc przespana, co prawda profilaktycznie przed spaniem wziąłem tabletkę przeciwbólową, ale przez cały dzień ból był do zniesienia.
Różnica jest duża, przede wszystkim już nie pulsowało, a ręka nie drętwiała. Dziś spróbuję przespać noc bez leków.







