Dzień 332 – en garde…

Kwi 29, 2012   //   przez Jacek   //   BLOG, Sport  //  Możliwość komentowania Dzień 332 – en garde… została wyłączona

dwóch na jednego to banda łysego, mimo nierównych szans staję do walki -)——–

Mam dwóch śmiertelnych przeciwników, ale bez walki się nie poddam!
Nie biorę pod uwagę przegranej, chodzę na treningi, które pozwalają zapomnieć.

Po raz kolejny szermierka jest moim najlepszym rehabilitantem.

Archiwum