Dzień 191 – siódmy!
Zająłem 7 miejsce we Florecie w Mistrzostwach Polski w Szermierce na Wózkach!!!!
Jestem bardzo zadowolony z tego wyniku, gdyż przegrałem o wejście do medalowej 4 z zawodnikiem, który ostatecznie zajął 2 miejsce. Od wielu lat nie walczyłem, przed zawodami miałem 3 lekcyjki po 8 minut, pierwszy raz w życiu walczyłem na wózku.
To wszystko plus SM sprawia, że czuję się jakbym wygrał ten turniej!
Dzień 188 – comeback -)——–
Po wieloletniej przerwie wznowiłem treningi szermiercze 🙂
Trenuję z Fechmistrzem Krzysztofem Głowackim, któremu Serdecznie Dziękuję. Trener Głowacki wprowadzał mnie w świat szermierki i był moim jedynym trenerem przez 22 lata, a teraz dzięki Niemu powracam 🙂
Lekcyjki z trenerem są w pozycji siedzącej lub stojącej w miejscu, gdyż moje nogi są zbyt słabe.
Szermierka wymaga myślenia, taktyki, koordynacji, koncentracji, dlatego uważam, że będzie bardzo przydatna w walce z SM!
Dzień 179 – aktywnie…
Czuję się bardzo dobrze, każdy dzień spędzam jak najbardziej aktywnie 🙂
Chcę na zapas nacieszyć się słońcem i przebywaniem na świeżym powietrzu.
Jak przyjdzie zima to będę zmuszony do spędzania czasu w mieszkaniu.
Dlatego teraz w ramach gromadzenia zapasów słonecznych, przed rehabilitacją idę do parku i siedzę na ławce.
Od czwartku zaczynam zabiegi w kriokomorze, to będę miał 2 -minutowy przedsmak zimy.
Ciekawe czy i tym razem temperatura -122 stopnie postawi mnie na magiczną godzinę na nogi 🙂
Dzień 175 – Sprawa dla Reportera
Zostałem zaproszony z Elą do programu redaktor Elżbiety Jaworowicz Sprawa dla Reportera.
Z trzy-godzinnego nagrania zrobiono 45 minut programu i oczywistym jest, że wiele wypowiedzi się nie zmieściło.
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z czym chorzy w Polsce muszą się zmierzyć, dlatego takie programy są bardzo potrzebne.
Bez pomocy Ludzi Dobrego Serca nie dam sobie rady, gdyż zdobycie tak dużej kwoty co miesiąc jest mistrzostwem świata.
Dla mnie jest to Walka o Życie i wierzę, że nie pozostanę w niej sam.
Na stronie TVP1 można objerzeć cały program. Ostatnie 10 minut poświęcone jest problemowi leczenia chorych na SM w Polsce.
Dzień 171 – chwila zapomnienia…
SM uczy pokory i nie pozwala na zbyt długo o sobie zapomnieć 🙁
Spaliła się żarówka w żyrandolu, błacha sprawa, jak byłem zdrowy to wymieniałem i nie było sprawy. Teraz nawet się nie pcham bo nie jestem w stanie utrzymać równowagi i jednocześnie robić coś z rękoma w górze. Ela weszła na krzesełko, żeby ją wymienić, w tym samym czasie zadzwonił domofon i zachwiała się. Oczywiście ruszyłem na pomoc, tylko, że zapomniałem, że nie jestem w stanie podbiec 🙁 Nogi mi się splątały i runąłem jak długi. Żona po prostu zeskoczyła na podłogę, a ja rycerz z SM leżałem jak kłoda.
Na szczęście skończyło się na huku i strachu, żarówka wymieniona, kto dzwonił domofonem nie wiemy!
Jednak choróbsko nie daje o sobie zapomnieć, przecież ja nawet nie pamiętam kiedy byłem w stanie podbiec 🙁











