Dzień 59 – higiena psychiczna ;-)

Lip 31, 2011   //   przez Jacek   //   BLOG  //  Możliwość komentowania Dzień 59 – higiena psychiczna ;-) została wyłączona

Żebym przestał rozmyślać co będzie i jak będzie, Ela zabrała mnie na wieś. To jest jedyne sprawdzone miejsce gdzie mój umysł i ciało odpoczywa. W mieście w taką pogodę życie zamiera, na wsi tętni bez względu na aurę. Większość dnia spędziłem na świeżym powietrzu, spacerowałem, obserwowałem przyrodę. Pszczoły zbierały pyłek kwiatowy, a jaskółki uwijały się jak w ukropie żeby nakarmić swoje wciąż głodne pisklęta. Wróciłem zmęczony, ale z „naładowanymi akumulatorami”. Co ma być to będzie  🙂

Znajda o imieniu Roman, na spacerze w ogródku

pszczoła, zbiera resztki pyłku.

Wiecznie głodne pisklęta, ze śmiesznymi czuprynkami na łebkach.

Archiwum