Szukaj w "BLOG"

Dzień trzydziesty – Cieszmy się każdą chwilą…

Lip 2, 2011   //   przez Jacek   //   BLOG, Ogólne  //  0 komentarzy

Dziś w Gdańsku Oliwie pochowano kolegę z planszy szermierczej, młodego gdańskiego florecistę, który zginął podczas wspinaczki na szczyt w Tatrach.

25 czerwca pochowano córkę kolegi Weterana Szermierki, która straciła życie przez ludzką bezmyślność i brawurę. Podczas spaceru z mężem i 4 miesięcznym dzieckiem, uderzył w nią rozpędzony quad.

Wyrazy szczerego żalu i współczucia dla rodzin zmarłych.

„Nie umiera ten, kto trwa w sercach i pamięci naszej”

Dzień dwudziesty dziewiąty – rehabilitacja

Lip 1, 2011   //   przez Jacek   //   BLOG, Rehabilitacja  //  0 komentarzy

Tak dobre działanie leku powinno być wzmocnione kompleksową rehabilitacją. Ale jak już wcześniej wspominałem pobyt w takim ośrodku w Bornem Sulinowie kosztuje 4 800 zł, czyli zapomnij Jacek. Charytatywna rehabilitacja u Jacka dobiegła końca, gdyż wyjechał na obóz z młodzieżą szermierczą. Na szczęście dzięki uprzejmości trzech Pań: Edyty, Danuty, Oli, oraz Pani koordynator, mogę korzystać przez 10 dni z rehabilitacji  w ramach NFZ. Zabiegi trwają 1,5 godziny dziennie i są dostosowane do moich możliwości i do tak krótkiego okresu.

Idealnie byłoby gdybym mógł gdzieś być rehabilitowany stale, ale o tym też zapomnij Jacek.

To, że spotykam na swojej drodze życzliwych ludzi zaowocowało tym, że mogę się leczyć, być rehabilitowany i na bieżąco Was o tym informować.

Dzień dwudziesty ósmy – 28 kapsułka zażyta

Cze 30, 2011   //   przez Jacek   //   BLOG, Leczenie, Lek, Terapia  //  0 komentarzy

Stało się, pierwsze opakowanie skończone!

Czuję niedosyt, że nie pierwszy miesiąc kuracji za mną, a 28 dni, co to pigułki antykoncepcyjne dla kobiet?

A leku w aptekach nadal „niet”, dobrze, że mam wypożyczony za kaucją listek to mogę 14 dni czekać. Choć jest postęp bo już w aptekach nie mówią, że takiego leku w ogóle niema, bo mogą go znaleźć w komputerze, że jest zarejestrowany – czyli już za chwileczkę, już – za momencik 😉

Tylko dlaczego to trwało miesiąc, że nie wspomnę, od kiedy jest dopuszczony na EU. Polski system skutecznie daje nam chorym lekcję pokory.

Gdybym miał podsumować te 28 dni to mój stan uległ poprawie, a konkretnie – prawa noga, wzrok, przeczulica i co najważniejsze JA MYŚLĘ!!!

Dziękuję Wam!

Dzień dwudziesty siódmy – było by zbyt pięknie…

Cze 29, 2011   //   przez Jacek   //   BLOG, Leczenie, Terapia  //  0 komentarzy

Jest 29 czerwiec, a leku jak nie było tak niema w polskich aptekach. Mają jeszcze jeden dzień, gdyż ogłosili na stronie PTSR, że do końca czerwca lek ma być ogólnie dostępny.

Ponadto podali, że szacunkowy koszt miesięcznej terapii to ok. 8 000 zł, a ja już wiem, że będzie to kwota wyższa, około 8 400-8 900zł. Dodatkowo pierwotnie napisali, że w opakowaniu jest 30 tabletek i dopiero po interwencji Eli sprostowali, że 28, a jak wiadomo w ciągu dwóch lat to znacząca liczba. Jestem naiwny i infantylny, dając wiarę obietnicom, no ale miesiąc się jeszcze nie skończył i dam szansę tym co ją składali, zachowując czujność.  Na szczęście mam możliwość pożyczenia za kaucją oczywiście, jednego listka z kapsułkami, może zanim się skończy to lek będzie w końcu ogólnie dostępny. Mógłbym kupić lek w Niemczech bez problemu tak jak to planowałem, ale wierzę, że na Polskę cena będzie 8 500 zł co daje dużą oszczędność na kolejną dawkę. Są to pieniądze powierzone mi na leczenie i chcę je jak najlepiej wykorzystać, żeby wystarczyło na jak najwięcej.

Czy tak trudno najpierw sprawdzić, a potem podawać do wiadomości publicznej rzetelne informacje?

 

Dzień dwudziesty szósty – umysł

Cze 28, 2011   //   przez Jacek   //   BLOG, Leczenie  //  0 komentarzy

Od jakiegoś czasu informacje, które teoretycznie wiedziałem zaczęły do mnie docierać.

Z jednych się cieszę, a inne wywołują u mnie frustrację. Niby do tej pory byłem obecny ciałem, ale umysł był gdzieś jakby za szybą. Niby wszystko widziałem, a niewiele do mnie docierało. Byłem otępiały i teraz zdałem sobie z tego sprawę, to straszne, co choroba ze mną zrobiła.

Mój mózg zaczyna pracować, jest to subtelne, ale nie oczekiwałem jakiegoś spektakularnego wydarzenia, nadal mam kłopoty z wysłowieniem, ale już bardziej kontroluję to co wychodzi z moich ust.

Rozumiem co się do mnie i o mnie mówi, to tak jakbym zaczął z powrotem rozumieć polską mowę.

 

FUNDACJA

Archiwum