Dzień 80 – prawie jak lotto…

Sie 21, 2011   //   przez Jacek   //   BLOG, Leczenie, Rehabilitacja  //  0 komentarzy

Chyba mam jakąś kumulację w sobie, ale jeszcze nie odkryłem jaką.

O ile drżenie rąk po południu zelżyło, to w to miejsce weszła miejscowo wysypka, oczywiście szczypie i swędzi – czyli znamy to. Ponadto ciągle o czymś zapominam, jestem słaby i mnie mdli.

Ela podejrzewa, że skumulowały się skutki uboczne, albo  któryś z leków wszedł w interakcję. Teraz siedzi i analizuje po raz kolejny wszystkie ulotki, po raz kolejny bo za każdym razem jak kupujemy leki to od tego zaczyna. Podziwiam ją, bo ja nie miałbym tyle cierpliwości, a poza tym nic bym nie zrozumiał.

Komentarze nieaktywne.

FUNDACJA

Archiwum